Minęły wieki ! Niedługo prawie rok!
Życie i praca zabiera mi cały cenny czas wolny, aż wstyd za takie zaniedbanie.
Ale wracam na tor, piekę kiedy tylko mogę! Zdjęcia kumulują się i jeszcze żadne nie ujrzało światła dziennego. Ale jak tylko trochę się uspokoi, wraz z wiosną w końcu podzielę się nowym Patcake blogiem/stroną, która już prawie skończona!
A teraz przejdźmy do rzeczy.
Biorę udział w konkursie o stypendium na program Pastry and Baking Arts w cudownej szkole Institute of Culinary Education w NY.
Na stronie ICE jest film i krótki esej o mnie. Pierwszy etap polega na zebraniu jak największej ilości głosów! Głosowanie trwa do 28 marca i można oddać głos codziennie!
Z 50 osób z największą ilością głosów, panel jury wybierze 8 szczęśliwców, którzy dostaną stypendium.
OTO LINK:
http://www.ice.edu/culinaryvoice/HkGLZZ3
Proszę, pomóżcie mi spełnić marzenie ! Głosujcie !
Z góry dziękuję :)
#culinaryvoice
środa, 4 marca 2015
środa, 28 maja 2014
Miszmasz

Zbyt często brakuje mi czasu na napisanie tutaj czegokolwiek. Mogłoby się wydawać, że moja przygoda z cupcakes się skończyła z momentem przeprowadzki, ale nie ! To wszystko, to tylko brak czasu i brak dobrego aparatu ! Piekę kiedy tylko mam okazję. A co więcej, ostatnio moje zainteresowanie zwróciło się też w stronę tortów... tak jakoś wyszło, że jednego dnia, padło pytanie "Pati, a robisz torty?" Po chwili zastanowienia powiedziałam, że mogę spróbować :)
I tym sposobem mam za sobą już trzy, tak jak widać powyżej, a z tego co wiem, będzie jeszcze więcej. Ale miłość do cupcakes zostaje, torty to tylko chwilowa odmiana. A obecnie dostałam super ważny dla mnie projekt cupcakesowy, i tym nie będę mogła się nie podzielić !
A na dzisiaj chociaż kilka zdjęć ;)
I suffer from the lack of time to write anything here way too often! It would seem like my great cupcake adventure came to an end the moment I moved out from Poland, but no ! It can't be ! I blame it on the fact that a day has only 24 hours ... and I do need to finally get a decent camera, because I really bake whenever I can (which results in many sugar rush cases in my surroundings). I just don't document it.
Let's get on the bright side. I did turned my baking interests towards cakes ( without "cup") for a brief moment. That one sunny day, somebody asked me: "Pati, do you make cakes?" After a moment of contemplating, I truthfully replied that I don't.... but of course I can try, I love a challenge.
So what happened was that it became a thing, and I have 3 cake creations on my account and I feel there's more to come.
Yet, just to be clear, my love for cupcakes is everlasting, even though it does feel like I'm cheating a little. Good thing that there's an important cupcake project coming up! And I promise, I will share !
For today, here are some pictures of my "other men"...cakes I mean :)
środa, 26 marca 2014
Patcakes w skrócie
Przyznaję się bez bicia, że bardzo zaniedbałam Patcakes. Pomimo, że sporo ostatnio się piekło, niestety najczęściej brakowało czasu na zrobienie zdjęcia. Niedługo zbiorę wszystko co mam i się podzielę, m.in. gigantycznym cupcake który właśnie rośnie w piekarniku :) A na teraz, cudowny spot, stworzony przez Haska z Krawat czy Muszka Studio. Nagrywanie trwało pół dnia, było przezabawne, chwilę zajęło poskładanie tego w całość, ale warto było czekać! I dziękuję Haskowi oraz Krawat czy Muszka Studio i zapraszam na ich fanpage: Krawat Czy Muszka Studio !
piątek, 14 lutego 2014
Valentine's Red Velvet
I znowu Walentynki. Mam bardzo mieszane uczucia odnośnie tego dnia. Jednak w tym roku, nie rozmyślam nad tym, tylko wykorzystuję okazję, żeby w końcu zrobić cupcakes! Nie inne, jak Red Velvet, bo przecież żadne inne cupcakes nie pasują tak idealnie do tej daty. Krem - nie mam słów, wygląda na to, że jednak ten amerykański cream-cheese to inny wymiar serka :)
A dla zainteresowanych, oto przepis na sprawdzone Red Velvet:
http://www.foodnetwork.com/recipes/paula-deen/red-velvet-cupcakes-with-cream-cheese-frosting-recipe.html
A tak poza tym, trochę czasu upłynęło od mojej ostatniej, nazwijmy to, aktywności. Ale koniec ciszy. Można powiedzieć, że wszystko już poukładałam i mogę znowu poświęcać część mojego czasu na to co uwielbiam, czyli wypieki. Tym samym obiecuję, że będę tutaj częściej. Na obecną chwilę, mogę powiedzieć tyle, że niedługo będzie trochę szoku, nie tylko ze względu na to, że blog trochę się zmieni, ale też ze względu na to co niedługo mam upiec :)
poniedziałek, 28 października 2013
Przeprowadzka
Trochę zaniedbałam Patcakes, za co przepraszam. Ostatnie tygodnie były skoncentrowane na przeprowadzce. No właśnie, przeprowadzka. Od zeszłego tygodnia Patcakes nadaje z królestwa cupcakes - USA. I niestety, chwilowo, nie będzie tutaj nic nowego, przynajmniej nic zrobionego przeze mnie, ponieważ najpierw muszę wygrać walkę z jet-lagiem, jak już się uda to zaaklimatyzować się w nowym miejscu, sprawdzić co, gdzie i jak, a co najważniejsze, nabyć piekarnik ! :D Żałuję bardzo, bo teraz Halloween i milion pomysłów w głowie. Ale jeśli nie teraz to za rok! :D A zanim będzie coś ode mnie, na pewno pokaże tutaj to co napotkam na swojej drodze :) Pozdrawiam zza oceanu ! A ku pokrzepieniu serc, "amerykańskie" dyniowe cupcakes, które zrobiłam dla znajomych na moje Farewell.
poniedziałek, 7 października 2013
Minionki ! ! !
I ostatnia, MOJA ULUBIONA część urodzinowych cupcakes - MINIONS ! Uwielbiam "Despicable Me" i uwielbiam Minions. Moja radość, że w końcu nadarzyła się okazja, żeby je zrobić, jest nie do opisania :)
I jak ogrodniczki wskazują - są to Bartkowe Minions :)
Urodzinowy Miszmasz

Te odstępy między postami stają się zdecydowanie zbyt długie. Dlatego teraz hurtem !
W ostatni weekend miałam przyjemność stworzyć urodzinowy mix cupcakes dla chyba najbardziej konkretnego 11 latka jakiego znam - Bartka! I mówię serio, w całej historii moich cupcake "przygód" nie spotkałam nikogo kto tak dokładnie wiedział jakie cupcakes by chciał ;) A jak widać, dużo się tutaj działo, od "detektywistycznych", przez "budowlane" po Minecraft ( i znowu chce podziękować Google, ponieważ pojęcia nie miałam co to jest ;) i znowu nauczyłam się czegoś nowego). Same babeczki też były różnorodne, mamy tutaj : czekoladowo-czekoladowe, colę z masłem orzechowym, banan z wanilią i jabłko z karmelem! Mam nadzieję, że spełniłam oczekiwania i życzę Bartkowi sto lat !:)
Ach tak, i na tym nie koniec, było w tym mixie było jeszcze coś...ale stwierdziłam, że to zasługuje na oddzielnego posta ....także, c.d.n.
piątek, 27 września 2013
Kawalerski
Jak widać, cupcakes nadają się na każdą okazję. Na wieczór kawalerski też :)
Chwilę trwało zanim zdecydowałam się je pokazać, bo przecież tak tu słodko i niewinnie... ale te też są słodkie, w inny sposób. A co więcej, były zaskoczeniem, smakowały a co najważniejsze, wywołały dużo śmiechu, i o to chodzi!
sobota, 31 sierpnia 2013
Dominika & Wojtek
Wedding favours, czyli nic innego jak podziękowanie gościom za przybycie i uczestniczenie w tak cudownym i ważnym dla Pary Młodej dniu . Najczęściej dziękuje się gościom cukierkami lub czekoladkami, zapakowanymi w małe pudełeczka ( a przynajmniej ja się najczęściej właśnie z takimi słodkimi upominkami spotkałam). A Dominika i Wojtek chyba zaskoczyli gości, bo na każdego na stole czekał cupcake, przyozdobiony specjalnym sercem, którego można było zjeść od razu albo wziąć ze sobą do domu, ponieważ każdy był specjalnie zapakowany.
Co tu dużo mówić, świetny pomysł Pary Młodej i cieszę się, że w moje ręce oddano jego realizację.
A Młodej Parze życzę wszystkiego najlepszego ! :)
A wracając jeszcze do opakowań, muszę przyznać, że było to nie lada wyzwanie i bez pomocy mojej Siostry i Mamy mogłoby się skończyć źle. Dlatego moja wdzięczność nie zna granic : *
sobota, 10 sierpnia 2013
All you need is love!
Tego jeszcze nie było, cupcakes zadebiutowały jako słodki dodatek to świętowania rocznicy związku ! Przyznać muszę, że trochę mnie poniosło, jest niemożliwie kolorowo, słodko i z wszechobecnymi sercami! Ale przecież taka właśnie ma być miłość a już w szczególności początki - kolorowe, słodkie, urocze, chyba każdy się tu ze mną zgodzi.
Wrrrrau
Urodzinowo, słodko i drapieżnie. Coca-cola z masłem orzechowym cała w centkach, od dołu i od góry. Specjalnie dla Dobi, która (chyba łatwo odgadnąć) uwielbia ten wzór! Ile szczęścia było! Sto lat jeszcze raz !
sobota, 3 sierpnia 2013
Hania
Takimi cupcakes pewna ciocia powitała na świecie Hanię! Co tu dużo mówić, ja się dołączam i gratuluję świeżo upieczonym Rodzicom :)
25 lat i słoneczniki
25 lat małżeństwa to wielka okazja do świętowania. Dla mnie na dzień dzisiejszy 25 lat to niewyobrażalnie dużo, zważywszy, że niewiele dłużej stąpam po tym świecie :) 25-lecie ślubu to srebrna rocznica, ale srebra tutaj nie ma, są słoneczniki, które bardziej pasują, bo są tak bardzo pogodne, letnie, pozytywne :D I dużo dużo cupcakes, małe, duże, z coca- colą, z borówkami, do wyboru do koloru. Wszystkiego najlepszego dla świętujących i kolejnych dziesiątek takich rocznic.
wtorek, 2 lipca 2013
Warsztaty i słodkie kuchenki
Muszę się pochwalić. W ostatni weekend, dokładnie w sobotę, miałam przyjemność uczestniczyć, Ba! POPROWADZIĆ warsztaty kulinarne w ramach świetnego przedsięwzięcia Wschód Food w Rzeszowie. Warsztaty w całości były związane z kuchnią podkarpacką. Było pysznie, uczestnicy wspaniali i chętni do współpracy, a może powinnam to nazwać " do zabawy". Mieliśmy okazję poznać tradycyjne dania naszej regionalnej kuchni i jak się okazało, pod przedziwnymi nazwami takimi jak: fuczki, bulwiok czy proziaki kryją się przepyszne podkarpackie smakołyki.
A wracając do mojej ulubionej tematyki, na zakończenie warsztatów przygotowałam dla uczestników cupcakes z Coca - Colą i masłem orzechowym. Ale nie samymi cupcakes tym razem byłam podekscytowana, a tym w czym je podarowałam ! W cudownych pudełkach - kuchenkach projektu Claudine Hellmuth. Gdy tylko je zobaczyłam ,wiedziałam, że muszę je mieć. Zresztą, zobaczcie sami, miłość od pierwszego wejrzenia :)
P.S. Za zdjęcia dziękuję Jackowi Baryło i serdecznie zapraszam do odwiedzenia i polubienia Jego FanPage: https://www.facebook.com/
niedziela, 23 czerwca 2013
Dzień Taty
Wielka szkoda, że nie mogłam dziś podarować cupcakes mojemu Tacie, ale na pewno odbiję to przy kolejnej okazji :) I gdy przyjdzie ten dzień, to na pewno cupcakes będą związane z piłką nożną. A dziś cupcakes dla dwóch innych Tatów - Taty tenisisty oraz Taty wielbiciela koloru zielonego ;)
sobota, 22 czerwca 2013
Miłość jest słodka
Chwilowa stagnacja, ale warto było czekać. Moje pierwsze ślubne cupcakes. A wszystko co "pierwsze' zapamiętuje się na zawsze. Dlatego tym bardziej cieszę się, że będę na zawsze pamiętać to, że były częścią tak cudownej i oryginalnej aranżacji. Rustykalne motywy, sznurki, światełka, naturalne materiały, śliczne proporczyki pod sufitem, drzewa, drewno, przepysznie prezentujące się tarty, bezy, lemoniady, cudowne ręcznie pisane plakietki, fotografię Pary Młodej... to tylko część cudownego wystroju!
I teraz jeszcze bardziej ( jeśli w ogóle można bardziej) wtóruję odejściu od tych konwencjonalnych, oklepanych ślubnych motywów ( i wliczam w to tort weselny ;) ).
P.S. dziękuję Agacie, za pomoc w opanowaniu tych 70 słodkości i zrobieniu pięknych zdjęć !
czwartek, 23 maja 2013
Coca-Cola
Pomimo ambitnych planów związanych z moją prywatną, przedwakacyjną "akcją brzuch", upiekłam dzisiaj babeczki. Na moje usprawiedliwienie, gdy natknęłam się na przepis, w którym w skład babeczek wchodzi Coca-Cola, masło orzechowe i sól... grzechem byłoby nie spróbować tak dziwnego połączenia. I jedno wiem na pewno, te cupcakes są grzechu warte! Słodko-słone, pomimo ton cukru, krem nie jest za słodki... nie wiem jak to możliwe, ale jednak. I zdecydowanie trzeba ich spróbować ! Przepis można znaleźć na cudownym blogu Sprinkle Bakes: http://www.sprinklebakes.com/2012/04/peanuts-in-my-coke-cocoa-cola-cupcakes.html ... to teraz idę zjeść kolejnego cupcake. Enjoy ! ;)
P.S. W trakcie pieczenia nie przeraźcie się tak jak ja ! Byłam pewna, że je spaliłam...a okazało się, że takie mają być - czarne :)
Na prośbę... no właśnie, nie wiem kogo, gdyż komentarz jest Anonimowy, podaję przetłumaczony przepis. Obstawiam, że najbardziej problematyczne są te nieszczęsne CUPS, więc przepis jest przeliczony na nasze polskie gramatury. A tak a propos, jeśli ktoś chce robić cupcakes i babeczki częściej to zdecydowanie polecam zakup cups, bardzo ułatwiają życie, szczególnie dlatego, że większość dobrych przepisów znajduje się na amerykańskich i angielskich stronach.
Babeczki:
230 ml Coca-Coli ( nie może być Cola Light ani Cola Zero!)
4 łyżki masła
65 g kakao
110 g cukru
55 g cukru brązowego
130 g mąki
1/2 i 1/8 łyżeczki sody
1/2 łyżeczki soli
1 jajko
1. Rozgrzać piekarnik do 170 stopni Celsjusza
2. W rondelku podgrzać Coca-Colę z kakao i masłem, aż całość się rozpuści. Dodać cukier i mieszać ( najlepiej trzepaczką) aż cukier się rozpuści. Zdjąć rondelek z ognia i odstawić miksturę do wystygnięcia.
3. W misce wymieszać mąkę, sodę i sól
4. Ubić jajko a następnie doda je do mikstury z Coca-Coli, ciągle mieszając. Następnie powoli dodać mąkę i z sodą i solą i wszystko wymieszać.
5. W blaszce do babeczek umieścić 12 papilotek i wypełnić je ciastem do 2/3 wysokości. Umieścić blaszkę w piekarniku i piec przez 25-30 minut.
6. Wyjąć blaszkę z babeczkami i odstawić aż całkiem wystygną.
Krem:
500 g cukru pudru [tak, szokująco dużo :) ]
230 g masła
300 g masła orzechowego
1/4 łyżeczki soli
3-4 łyżki śmietanki 30%
sól morska
zmielone solone orzechy ziemne
czekoladowa posypka ( jimmies)
1. W misce umieścić masło ( w temp. pokojowej), cukier puder, masło orzechowe oraz sól. Miksować wszystko na średnich obrotach, aż składniki się połączą, a następnie przełączyć mikser na najwyższe obroty i miksować aż krem stanie się puszysty.
2. Nadal miksując, dodać do kremu śmietankę. Nałożyć gotowy krem do rękawa z wybraną tylką i nałożyć krem na babeczki.
3. Posypać czekoladową posypką, zmielonymi orzechami i szczyptą soli morskiej
Subskrybuj:
Posty (Atom)












































